Najlepszy hotel dla dzieci na Minorce

przez Justyna
0 Komentarz

Baleary to nieduży archipelag na morzu Śródziemnym przyciąga nas zwykle jesienią, kiedy mijają upały, ale jest jeszcze na tyle ciepło, że można śmiało spędzać całe dnie w basenie. Chociaż wydaje się,że takich miejsc jest na świecie wiele, to właśnie tu czuję wewnętrzny spokój, a stosunkowo krótki lot (ok.3h) zachęca do wybierania tej destynacji na wakacje z dziećmi.

Chociaż każdy kojarzy Majorkę, to jej młodsza siostra Minorka nie jest już tak popularna. W ciągu sezonu Minorka jest odwiedzana średnio przez taką liczbę turystów, jak Majorka w ciągu zaledwie tygodnia! Nie znajdziemy tu wielkich kompleksów hotelowych czy tłumów plażowiczów, ale nagrodą będą piękne widoki i wspaniała przyroda. Wyobraźcie sobie,że aż 75% powierzchni znajduje się pod ochroną, a cała wyspa  została wpisana na Listę Rezerwatów Biosfery UNESCO.

Hotel

Royal Son Bou to hotel dedykowany  rodzinom z dziećmi. Wyróżnia się nie tylko bogatą infrastruktura dla najmłodszych, ale tez szerokim wachlarzem usług mających na celu umożliwienie rodzicom wypoczynku i relaksu. To bardzo ważne, jeśli zależy nam by te wymarzone wakacje były dla wszystkich członków rodziny.

Lokalizacja

Hotel leży w południowo- wschodniej części wyspy, przy plaży San Bou, na wysokości miasteczka Alaior, którego architektura charakteryzuje się białymi domami stojącymi przy wąskich uliczkach . Trasa z lotniska do hotelu zajmuje ok. 20minut samochodem. Okolica bardzo spokojna, wręcz powiedziałabym, że trochę dzika. Mało zabudowań, kilka sklepików dla turystów i pojedyncze restauracje.

Pokoje

Hotel oferuje apartamenty z jedną lub dwoma sypialniami, osobną jadalnią oraz w pełni wyposażoną minikuchnią. Jest też możliwość wstawienia łóżeczka turystycznego. Do wyboru widok na basen lub na morze. Mimo, że na terenie hotelu możemy bez problemu przemieszczać się wózkiem, to do pokoi prowadzą pojedyncze lub podwójne schody.

Plaża

Hotel położony jest bezpośrednio przy publicznej, piaszczystej plaży Son Bou o długości ok. 3km z widokiem na czyste, turkusowe morze. Trasa prowadzi tunelem przez bramę otwieraną dzięki otrzymanej w recepcji karcie. Na plażę możemy wjechać wózkiem przez drewniany mostek, jednak na jego zakończeniu znajdują się trzy schodki.

Leżaków brak.

Basen

Hotel posiada dwa baseny. My korzystaliśmy przez cały pobyt z dziecięcego. Jego głębokość dochodzi do 0,6 m przez co dzieci mogą swobodnie się po nim poruszać nie tracąc kontaktu z dnem. Ciekawym zabiegiem jest zastąpienie tradycyjnych kafelek sztuczną trawą. Dzięki temu, ryzyko poślizgnięcia się znacząco spada.

Odważniejsi mogą się wspiąć na piracki statek, z którego prowadzą do wody dwie zjeżdżalnie oraz jedna rura.

Duży basen też posiada płytką część, a dno opada dość łagodnie. Przez swój rozmiar jest bardziej atrakcyjny dla starszaków lub dzieci pływające w różnego rodzaju dmuchańcach.

Restauracje

Na terenie hotelu znajdziemy 2 restauracje – Los Olivos i La Basilica. Posiłki w sezonie letnim serwowane są w nich niemal jednocześnie. Los Olivos znajdziemy w budynku głownym, nad recepcją. Poza standardową częścią dla dorosłych, przygotowano również bufet dla dzieci. Znajdziemy tu kolorowe, plastikowe sztućce i talerzyki, dzięki czemu maluchy mogą samodzielnie nałożyc sobie na talerz wybrane dania i zanieść do stolika bez obawy, że coś się rozbije.

Olbrzymią zaletą obu restauracji w tym hotelu jest to, że gdy siadamy przy stole z niemowlakiem, praktycznie od razu pojawia się przy nas ktoś z obsługi przynosząc krzesełko i śliniaczek. To bardzo wygodne, ponieważ podczas ostatnich wakacji na Ibizie, krzesełek czasem brakowało i dzieci musiały jeść na kolanach rodziców.


Przed wejściem do Los Olivos znajdziemy największy hit tego hotelu – Magicland. To tutaj można na czas posiłku zostawić dzieci w wieku do 4 lat pod opieką niań. Podczas gdy najmłodsi świetnie się bawią, rodzice spokojnie jedzą kolacje. Nie ma się czym denerwować, ponieważ jeśli dziecko woła mamę lub płacze, jest przynoszone przez nianię do stolika. Rewelacja, prawda? My z tej opcji korzystaliśmy częściowo – oddawaliśmy dzieci na kilka minut, by przygotować stół i nałożyć im jedzenie. Dzięki temu nasi chłopcy, wchodząc do restauracji, od razu brali się za kolację bez marudzenia, że muszą czekać. Wielokrotnie widziałam, jak do Magiclandu oddawane są kilkumiesięczne maluszki. Nianie nie miały z tym żadnego problemu i potrafiły kilkanaście minut tulić je w ramionach, by nie zabrakło im bliskości.

Bar

W części głównej hotelu znajduje się bar. Mamy do niego łatwy dostęp zarówno w czasie wypoczynku na basenie jak i podczas wieczornych imprez. w ofercie królują napoje i lody, ale od 11.00 do 17.00  goście w ramach pakietu all inclusive mogą korzystać z bufetu, opierającego się głownie na fastfoodach. Obsługa w barze jest równie miła jak w pozostałych częściach hotelu.

Ekologia

Zarówno w pokojach jak i na terenie całego hotelu znajdziemy pojemniki umożliwiające segregację śmieci. W hotelu nie używa się też plastiku jednokrotnego użytku. To bardzo fajne, że takie rozwiązania zastosowano w hotelu, który odwiedzają głównie dzieci.

Udogodnienia dla dzieci ( i rodziców)

Sal zabaw dla dzieci jest kilka, chociaż w trakcie naszego pobytu nie korzystaliśmy z żadnej z nich. A to dlatego, że gdy pogoda dopisuje, całe wyposażenie wynoszone jest na zewnątrz i tworzona jest jedna ogromna bawialnia pod gołym niebem z pięknym widokiem na morze. Dzieciom nie brakuje tu niczego. Jest boisko, plac zabaw, małpi gaj, klocki do układania oraz duża ekipa animatorów, którzy organizują dodatkowe zajęcia np. taneczne lub plastyczne .

Dla najmłodszych poniżej 2 roku życia stworzono Baby Club. Maluszki mają tu swoje zabawki, huśtawki, basen z piłeczkami oraz inne rozrywki dostosowane do ich wieku. Pracujące tam “ciocie” bardzo się angażują i od samego wejścia robią wszystko, by odciążyć rodziców, a nawet zachęcają, by zostawić dzieci pod ich opieką i odpocząć w tym czasie przy basenie. Starszaki mają do dyspozycji miniclub (3-4 r.ż.), maxiclub (5-6 r.ż.), juniorclub (7-12 r.ż) .oraz teenyclub (13-17 r.ż.). Podział na tak wąskie grupy wiekowe z pewnością pozwala animatorom lepiej dopasować ofertę do zainteresowań. Przy wejściu do strefy zabaw, w gablotkach wisi grafik zajęć dla poszczególnych grup wiekowych. Znajdziemy w nim nie tylko gry i zabawy czy też  tworzenie prac plastycznych, ale również pojawia się przejażdżka kucykiem czy piesze wycieczki do mini zoo i  ukrytego w skałach Troglolandu.

Jeśli szukacie miejsca na rodzinne wakacje na Balearach, to Royal Son Bou powinien spełnić wasze oczekiwania. Bogactwo atrakcji i udogodnień dla dzieci nie pozwoli im nawet przez chwilkę się nudzić. W dodatku miła i uśmiechnięta obsługa jest bardzo wyrozumiała nawet dla płaczących, krzyczących czy rozrzucających jedzenie maluchów. Mimo, że trafiliśmy tu na koniec sezonu, dosłownie tydzień przed zamknięciem hotelu, nie odczuliśmy tego w żadnym zakresie a jakość usług była na najwyższym poziomie.

Hit:

 

  • sztuczna trawa wokół małego basenu (zmniejsza znacząco ryzyko wypadków)
  • błyskawicznie pojawiające się krzesełka w restauracji (maluszki nie muszą czekać)
  • opieka nad dziećmi podczas posiłków
  • osobny szwedzki stół dla dzieci
  • kolacja rozpoczyna się już o 18.00
  • krótki lot z Polski i krótki dojazd z lotniska ( ok. 30minut )

Kit:

  • schody do pokoju
  • schody by dostać się na plaże (wprawdzie tylko trzy, ale wózek nie przejedzie

 

Adres: Royal Son Bon, Playa de Son Bou, s/n, 07730 Alaior, Minorka, Hiszpania

Strona www: https://www.royalsonbou.com/en/home

 

 

 

 

 

 

Related Posts

Skomentuj

Boring Family - blog parentigowy, atrakcje dla dzieci