Hotel Afrodyta Business & SPA

przez Justyna
0 Komentarz

Hotel Afrodyta Business & SPA

Do hotelu Afrodyta trafiliśmy przypadkiem, szukając wolnego pokoju na weekend. W związku z faktem, że zabraliśmy się za to dość poźno, wszystkie nasze ulubione destynacje okazały się nieosiągane.  Przyparci do muru, postanowiliśmy przetestować coś nowego i tak oto trafiliśmy do Radziejowic, oddalonych od Warszawy o ok. 40km.  Ta  niewielka miejscowość w południowo-zachodniej części Mazowsza, leży nad uroczą rzeczką Pisią Gągoliną, w otoczeniu  malowniczych terenów dawnej Puszczy Jaktorowskiej.

Relacja z pobytu

Bardzo szybko dotarliśmy na miejsce. Przed budynkiem przywitał nas przeszklony garaż z kolekcją zabytkowych aut. Ciekawa rzecz, chociaż trochę wycięta z kontekstu. Zresztą wygląd i wystrój hotelu też budzi mieszane uczucia, ponieważ nic tu się ze sobą nie łączy. Mieszanka neoklasycyzmu ze stylem rustykalnym i nowoczesnym nie do końca jest udanym zabiegiem. Pomieszczenia są raczej ciemne i trochę bure. Z drugiej strony mamy minimalistyczną część z jacuzzi czy strefę relaksu z niebieskimi fotelami. Wizualnie  nic tu do niczego nie pasuje. Niemniej jednak, hotel Afrodyta Business & SPA ma wszystko co potrzeba, by odpocząć z rodziną – basen i wellness, grotę solną,  dwie restauracje oraz szeroki wachlarz atrakcji dla dzieci, który stanowi pokój zabawzewnętrzny plac zabaw oraz duża, niezależna sala zabaw znajdująca się kilka kroków od hotelu.

Pokoje w hotelu Afrodyta

Pokój raczej skromny, jednak duży. Bez problemu zmieściły się w nim dwa łóżeczka niemowlęce. Ręczników było pod dostatkiem, a dodatkowo, na każdego członka naszej rodziny czekał zestaw kąpielowy składający się ze szlafroka i kapci.

Łóżko małżeńskie zostało zbudowane z  dwóch złączonych ze sobą materacy. Podstawa jest trochę szersza i zakończona metalową ramą, przez co przy młodszych dzieciach trzeba uważać na urazy.

Do dyspozycji mieliśmy czajnik i zestaw herbat.

Wellness i SPA w hotelu Afrodyta

Oferta usług wellness jest bardzo bogata. Oprócz saun, jacuzzi i basenu, mamy tu kilka fajnych atrakcji, które są dodatkowo płatne. Dla nas szczególnie interesująca okazała się grota solna. W sezonie przeziębień, seans w nadmorskim mikroklimacie jest na wagę złota. Grota jest nieduża, przez co w trakcie godzinnego seansu może w niej przebywać tylko jedna rodzina. Moim zdaniem to zaleta. Chociaż w pomieszczeniu jest dość ciemno, chłopcy bez problemu znaleźli duży kosz z zabawkami. My z Tomkiem rozłożyliśmy się w tym czasie wygodnie na leżakach. Ponieważ czas nam upływał miło i przyjemnie, od razu po wyjściu umówiliśmy się na seans kolejnego dnia.


Restauracja

Śniadania  były bardzo zróżnicowane. Do wyboru mieliśmy zarówno dania na ciepło (naleśniki, fasolka, parówki, jajka), jak i klasyczne propozycje śniadaniowe (nabiał, wędliny). Była też całkiem bogata oferta sałatek, warzyw i owoców. Na środku sali postawiono stolik z live cooking, w trakcie którego kucharz przygotowywał omlety oraz gofry. Zamówienia spisywał sobie na kartce, dzięki czemu nie tworzyła się kolejka.

Furorę z pewnością robiła wyciskarka wolnoobrotowa, do której ustawiały się kolejki. Podczas gdy dzieciaki się prześcigały, żeby wrzucić jabłko, szpinak czy marchewkę, rodzice patrzyli z zachwytem jak kolejne szklanki soku znikają w małych brzuszkach.

Co do pozostałych posiłków, mogliśmy skorzystać z oferty a la carte lub szwedzkiego stołu. Wybraliśmy opcję pierwszą. Niestety bardzo długo czekaliśmy na złożenie zamówienia i podanie dań do stołu, przez co chłopcy okropnie się nudzili. My też się czuliśmy trochę nieswojo, ponieważ w restauracji panowała krępująca cisza.

Z menu dziecięcego wybraliśmy FILET Z KURCZAKA (19zł) podawany  z frytkami i pyszną surówką z kapusty kiszonej.

Ja zaczęłam od zupy. KREM Z KUKURYDZY (18zł) z cieciorką karmelizowaną miodem był smaczny, lecz smak był płytki i mało zaskakujący.  SAŁATY Z PLASTRAMI CIEPŁEJ WOŁOWINY, GRUSZKĄ I PLEŚNIOWYM SEREM (29zł)  wybrałam w wersji bez wołowiny, jednak danie było syte przez dużą ilość pozostałych składników.Lekko podgrzana gruszka fajnie rozpuszczała ser.

Tomka skusiły RYDZE DUSZONE W KLAROWANYM MAŚLE ( 37 zł) z plasterkami czosnku i natką pietruszki oraz WOŁOWE POLIKI DŁUGO DUSZONE (45 zł)  podane z puree pomarańczowo marchewkowym i opiekanymi ziemniakami.

Na terenie hotelu znajdziemy również drugą restaurację o nazwie Kurka Wodna, która dużo bardziej przypadła nam do gustu. Wnętrza są jasne i kolorowe, z motywami folklorystycznymi. Niestety jest czynna tylko w weekendy. Aby do niej dotrzeć musimy wyjść z głównego budynku na zewnątrz i kierować się w stronę ulicy.

 

Co dla dzieci w hotelu Afrodyta Business & SPA?

 

Hotel przygotował pokój zabaw. Jest nieduży, jednak zabawek pod dostatkiem. Brakuje z pewnością animatorki. Nie chodzi mi tu jedynie o zabawianie dzieci,ale o pilnowanie porządku. W trakcie naszej wizyty dwie dziewczynki powyciągały materiały plastyczne i postanowiły udekorować nimi całą salę. Skończyło się na rozlanych na kanapie farbach i klejach oraz rozsypanym  wszędzie brokacie..  Rodzice niestety nie widzieli w tym nic niestosownego. Na szczęście pani sprzatająca w porę zareagowała i udało się doprowadzić to miejsce do stanu pierwotnego.

Jeśli pogoda sprzyja, warto wybrać się na zewnętrzny plac zabaw, gdzie można pobiegać, pozjeżdżać  czy się powspinać. Podłoże wysypane jest piaskiem, co znacznie podnosi bezpieczeństwo użytkowania, tworząc jednocześnie dodatkowe miejsce do zabawy. Chociaż wokół roztacza się piękny widok na nieduży zbiornik wodny, to jednak plac zbudowano zaraz przy ulicy, co może być małym uniedogodnieniem.

Hotel Afrodyta to fajna miejscówka na krótki wyjazd regeneracyjny. Dodatkowo  stanowi świetną bazę noclegową, jeśli chcecie odwiedzić  klasycystyczny Pałac w Radziejowicach, otoczony przeuroczym parkiem lub zwiedzić unikalny na skalę europejską, modelowy układ miasta przemysłowego, który zachował się w niedalekim Żyrardowie.

Adres: Hotel Afrodyta Business & Spa, ul. Letniskowa 4a, Tartak Brzózki , 96-325 Radziejowice Polska

Strona www: https://www.afrodytaspa.pl

 

 

 

Related Posts

Skomentuj

Boring Family - blog parentigowy, atrakcje dla dzieci